Polska, Dania i Finlandia zgłaszają gotowość do przekazania Ukrainie czołgów Leopard 2. Są to jednak czołgi niemieckiej produkcji, dlatego zgodę na przekazanie maszyn musi wyrazić Berlin. Dotychczas rząd Olafa Scholza zajmował w tej sprawie znaną postawę hamulcowego. Teraz to się jednak zmienia - podobnie jak było w przypadku systemu Patriot - pod wpływem Stanów Zjednoczonych. Szef niemieckiego resortu obrony Boris Pistorius podkreślił w rozmowie z ZDF, że Berlin nie wyklucza zgody na przekazanie czołgów.
- „Nikt nie wyklucza, że czołgi Leopard 2 mogą być dostarczone (na Ukrainę) lub że zgoda na ich dostawę przez innych europejskich partnerów zostanie wydana”
- oświadczył.
Dodał, że ma nadzieję, iż decyzje w tej sprawie zostaną ogłoszone w czasie dzisiejszego spotkania przedstawicieli dozbrajających Ukrainę państw w Ramstein.
W programie ARD „Brennpunkt” Pistorius wskazał z kolei, że przekazanie Ukrainie czołgów jest kwestią omawianą przez Olafa Scholza z prezydentem USA Joe Bidenem.
- „Jestem całkiem pewien, że w najbliższych dniach otrzymamy decyzję w tej sprawie. Nie mogę jednak dziś powiedzieć, jaka będzie ta decyzja. Faktem jest jednak, że Niemcy działają w koordynacji ze swoim najważniejszym partnerem z NATO, czyli USA, tak jak to miało miejsce w ostatnich miesiącach”
- powiedział.
