Protesty objęły komunikację kolejową, drogowa i lotniczą w całym kraju.

Uczestnicy protestu publicznej branży transportowej domagają się przede wszystkim podwyżek płac.

Strajków ostrzegawczych na tak wielką skalę jeszcze w Niemczech di tej pory nie było.

Jak komentuje „Frankfurter Allgemeine Zeitung” - „niezależnie od wyniku tego sporu płacowego, pozostawi on po sobie głębokie blizny w sektorze publicznym”.