Goście programu „Woronicza 17” dyskutowali o uznaniu Rosji za państwo sponsorujące terroryzm. Anna Maria Żukowska z Lewicy zwróciła uwagę, że byłby to problem dla Berlina, ponieważ Niemcy musieliby zrezygnować z wciąż realizowanych transakcji z putinowskim reżimem.
- „Gdyby dzisiaj PE uznał Rosję za państwo terrorystyczne, to wszystkie państwa unijne musiałyby natychmiastowo zaprzestać jakichkolwiek transakcji z tym państwem. Jest zima, nie wszyscy, w wyniku swojej głupoty, mówię tu o Niemczech, mają zapewnione dostateczne źródła energii”
- wyjaśniła parlamentarzystka.
W obronie niemieckiego rządu stanął Robert Kropiwnicki z Platformy Obywatelskiej.
- „Niemcy korzystali z taniego, ruskiego gazu, ale równocześnie robili wszystko, żeby się oderwać od tego gazu. I dzisiaj nie mają”
- stwierdził polityk.
Jego wypowiedź wywołała śmiech pozostałych uczestników rozmowy.
- „Czy wtedy, kiedy zamykali elektrownie atomowe?”
- dopytywała Kropiwnickiego Żukowska.
🗨️@RKropiwnicki: Niemcy korzystali z taniego, ruskiego gazu, ale równocześnie robili wszystko, żeby się oderwać od tego gazu#wieszwięcej #Woronicza17 pic.twitter.com/99wLsyxPQ9
— tvp.info 🇵🇱 (@tvp_info) October 16, 2022
