Mimo trwającej na Ukrainie wojny i kryzysu energetycznego, rząd Olafa Scholza nie zrezygnował z planów odejścia od elektrowni jądrowych, co krytykuje opozycja.
- „Berlin uparcie dąży do realizacji ideologicznych celów mimo wszechobecnego kryzysu energetycznego i wzrastającej w Europie fali proatamowych nastrojów”
- powiedział przewodniczący Unii Chrześcijańsko-Społecznej Markus Söder.
Nie pomogły też apele świata nauki, który przypominał rządowi, że bezemisyjne reaktory zapewniały energię milionom gospodarstw domowych.
