Jak pisze publicysta Berliner Zeitung, w pierwszej połowie 2023 roku przy granicy pomiędzy miastami Ahlbeck na północy i Żytawą na południu niemiecka policja zatrzymała w sumie 12 331 osób, które przekroczyły niemiecką granicę, nie legitymując się wymaganymi dokumentami.
"To znaczny wzrost na poziomie 168,5 procent w porównaniu do analogicznego okresu poprzedniego roku" - powiedział gazecie rzecznik policji.
"Droga przez Polskę stała się w międzyczasie głównym szlakiem dla nielegalnej migracji" - czytamy na łamach gazety.
Jak czytamy, wielu migrantów z Bliskiego Wschodu bądź Afganistanu wybiera trasę przez Białoruś. Przekracza następnie nielegalnie granicę z Polską w miejscach trudnych do skontrolowania tj. bagnach i lasach.
Rzecznik policji Jens Schobranski podkreślił w rozmowie z Berliner Zeitung, że coraz częściej odbywają się kontrole na terenach przygranicznych oraz wspólne patrole niemieckich i polskich pograniczników. Podkreślono również, że Polska także zaostrza środki walki z przemytnikami migrantów.
Codzienne komunikaty niemieckiej policji także wskazują na istotne nasilenie nielegalnej migracji na granicy polsko-niemieckiej. 16 sierpnia, w powiecie Uckermark oraz w miejscowości Kuestrin-Kietz zatrzymano w sumie 19 osób – 13 Syryjczyków i sześciu Irakijczyków. Niemcy aresztowali także 37-letniego Gruzina podejrzanego o przemyt ludzi.
Tego samego dnia w powiecie Goerlitz zatrzymano aż 66 osób próbujących nielegalnie dostać się do Niemiec. 18 osób znajdowało się w furgonetce, która przykuła już uwagę polskiej policji. Przy próbie zatrzymania przez polskich funkcjonariuszy, furgonetka przyspieszyła i pojechała w stronę Niemiec.
"Po przekroczeniu granicy niemieckiej siły policji federalnej wsparły pościg polskiej policji. Krótko przed tunelem Koenigshainer Berge udało się zatrzymać pojazd. Kierowca uciekł w nieznanym kierunku. Z tyłu samochodu Renault Master znajdowało się 18 migrantów: 13 mężczyzn z Syrii i pięcioosobowa rodzina z Iraku" - głosi komunikat policji niemieckiej.
Politycy niemieccy od dłuższego czasu wzywają do przywrócenia kontroli na granicy polsko-niemieckiej. Minister spraw wewnętrznych w rządzie Olafa Scholza na razie odrzuca jednak taką możliwość.
