Niemiecki „Bild” pisze już wprost o „największej katastrofie budżetowej w historii RFN", do której doprowadziło ostatnie orzeczenie tamtejszego Trybunału Konstytucyjnego, na mocy którego zaplanowane przez niemiecki rząd wydatkowanie 60 mld euro zostało uznane za niezgodnie z prawem.
- Zapanował chaos i z tego względu zawieszone zostały federalne inwestycje. Nie jest też jasne, co dalej z ustaleniem budżetu na przyszły rok – czytamy.
Pieniądze, o których mowa początkowo miały być przeznaczone na walkę z pandemią, zostały uznane jako niemożliwe do wykorzystania w tym zakresie.
Dalsze konsekwencje tego orzeczenia przenoszą się także m.in. na fundusz stabilizacji gospodarczej z 2022 roku, który miał być wykorzystany dopiero w tym i przyszłym roku. Trybunał uznał jednak że "pożyczki awaryjne" tego typu "można wykorzystać wyłącznie w roku, w którym zostały zatwierdzone”.
W efekcie obecnie mamy decyzję, że „parlament RFN nie będzie debatował nad nowym budżetem”. Portal Tagesschau podaje, że "rząd Niemiec odroczył przyjęcie dokumentu, aby dać sobie więcej czasu na konsultacje", a pod znakiem zapytania stoją decyzje Bundestagu i Bundesratu o budżecie na 2024 rok.
„Bild” podkreśla, że jest to największa katastrofa budżetowa w historii RFN, a odpowiedzialnością za to obciążą rząd złożony z SPD, Zielonych i FDP.
