Mężczyzna kazał mówić stojącym na moście dzieciom po rosyjsku i przekonywał, że to Ukraina rozpoczęła wojnę. Wedle ustaleń śledczych, najpierw pociągnął dziewczynkę za włosy, a później zrzucił przez balustradę 10-letniago chłopca. Dziecko wpadło do kanału wypełnionego wodą, wówczas sprawca rzucił w niego szklaną butelką i mówiąc coś po rosyjsku uciekł.
Chłopiec odniósł obrażenia głowy i lewej stopy, ale na szczęście nie są to obrażenia poważne. Jego ojciec zawiadomił policję. Prokurator uznał działanie mężczyzny za atak motywowany politycznie.
