„Putin na Wschodzie, być może wkrótce Trump na Zachodzie. Emmanuel Macron i Olaf Scholz muszą jak najszybciej uświadomić sobie, co jest ich wspólnym interesem. Do tego potrzebny jest im trzeci sojusznik – Polska” – czytamy w opublikowanym dzisiaj komentarzu na stronie internetowej pisma Sueddeutsche Zeitung.

„Ze Wschodu rosyjski imperialista Władimir Putin zwalcza nie tylko wolną Ukrainę, ale także europejską architekturę pokojową. W szeregach Unii Europejskiej zbierają się wrogowie liberalnej demokracji, a w Ameryce Donald Trump przygotowuje się do zadania fatalnego ciosu” – uważa autor felietonu Daniel Broessler.

Jego zdaniem Macron, przemawiając w 2017 roku w Sorbonie próbował „obudzić Niemców”. Miało się to dokonać poprzez wizję Europy skupionej wokół silnego jądra krajów zmierzających ku bliższej integracji. Plan ten zakończył się jednak fiaskiem.

„Macron i Scholz muszą zabezpieczyć Europę „tu i teraz”. Muszą wspólnie zrobić wszystko, aby Rosja nie zniewoliła Ukrainy” – czytamy.

Jego zdaniem Francja musi „sięgnąć głębiej do kieszeni”, a Niemcy zrobić „jeszcze więcej dla dozbrojenia Ukrainy”.

 W ocenie tego publicysty Scholz i Macron potrzebują także Polski.

„Nowy premier Polski Donald Tusk zna się na walce z wrogami demokracji. Macron i Scholz potrzebują go jako sojusznika” – czytamy.