Aktywiści przykleili się do jednego z pasów startowych, w wyniku czego. władze portu lotniczego były zmuszone przerwać loty ze względów bezpieczeństwa.

Nagranie opublikowała organizacja „Ostatnie pokolenie”. Widzimy na nim aktywistów wyjaśniających motywy swoich działać i jednocześnie przyklejających dłonie do płyty lotniska.

Podobna akcja miała miejsce także na lotnisku w Düsseldorfie. Wtedy media podawały, że aby dostać się na płytę lotniska, aktywiści najprawdopodobniej przecięli ogrodzenie.

- Grupa chętnie przyznaje się w mediach społecznościowych do swoich happeningów pisząc, że protestują „przeciwko brakowi planowania i łamaniu prawa przez rząd w kryzysie klimatycznym” – podaje portal tysol.pl.

Jak pisze „Rzeczpospolita”, powołując się na informacje przekazane przez brytyjski „The Telegraph”, do tej akcji aktywiści wykorzystali mieszankę betonu i żywicy epoksydowej, która jest powszechnie stosowana do celów budowlanych.

- Ponieważ materiał z czasem twardnieje, może powodować trwałe zablokowanie rąk i prowadzić do... amputacji kończyny. Tak może być właśnie w przypadku aktywistów „Ostatniego pokolenia” – czytamy na portalu rp.pl.