W czasie ofensywy na Kijów ranni Rosjanie byli transportowani do białoruskich szpitali. Andriej (imię zmienione), który pracował w szpitalu Miejskim w Mozyrzu pod koniec marca został uwięziony na podstawie fałszywych zarzutów a następnie zmuszony do ucieczki z Białorusi. Stacja CNN opublikowała raport zawierający zeznania Białorusina, który leczył rosyjskich żołnierzy, rannych m.in. w czasie szturmu lotniska w Hostomlu. Andriej opowiada o dziesiątkach zdjęć rentgenowskich Rosjan, których ciała były podziurawione kulami, niektórym brakowała oczu, a niektórym części mózgu. Wielu z żołnierzy miało 19-21 lat. Wspominając swoją pracę w białoruskim szpitalu Andriej podkreśla, że rannych rosyjskich żołnierzy było tak wielu, że na szybko oceniano ich rany i rysowano na czołach numery oznaczające w jakiej kolejności mają być zaopatrzeni.
- „Rosjanie po prostu oddawali nam swoich rannych [żołnierzy] i nie dbali o nich”
- podkreśla lekarz.
Rosjanie próbowali zwozić do szpitala też trupy poległych, bo „nie wiedzieli, co z nimi zrobić”.
