Cała sprawa ma u swojego początku spotkanie ministra edukacji i nauki z mieszkańcami Lublina. W czasie tego spotkania pewna seniorka poruszyła sprawę polityków, którzy oczerniają Polskę na forum unijnych instytucji.

- „Chciałam zapytać i może poprosić, czy takich jawnych zdrajców mojej ojczyzny, którzy zasiadają w Brukseli, nie szłoby pozbawić obywatelstwa polskiego? Taki pan Sikorski, Róża Thun i Miller nie powinni mieć obywatelstwa. To są zdrajcy, którzy plują na moją ojczyznę”

- wyrażała swoje oburzenie kobieta.

W odpowiedzi prof. Czarnek stwierdził, że zgadza się z jej stwierdzeniem jako obywatel, ale nie może zgodzić się z nim jako członek rządu.

- „To nie jest głos rządu. Nie da się ich pozbawić obywatelstwa, nie te czasy. Ale trzeba egzekwować odpowiedzialność za szczucie i hejtowanie Polaków. Hejtują Polaków, Polskę, polską wieś, polską rację stanu”

- przyznał polityk.

Z tej rozmowy sekretarz generalny PO Marcin Kierwiński wysnuł wniosek, że PiS chce… odbierać obywatelstwo swoim politycznym przeciwnikom.

- „Najpierw Moskwa chciała Polakom zabierać paszporty. Teraz Czarnek marzy o tym, by tym, którzy są przeciwko PiS odbierać obywatelstwo. Tylko krok dzieli tych ludzi od wezwania do pogromów”

- napisał parlamentarzysta.

W odpowiedzi prof. Czarnek zachęcił polityka Platformy Obywatelskiej do uważniejszego wysłuchania wypowiedzi, którą zdecydował się skomentować.

- „Minister polskiego rządu uśmiechnięty słucha, jak ktoś chce pozbawić Polaków obywatelstwa a potem z takim kimś jeszcze się zgadza. Nie chciałby Pan wiedzieć co obywatele mówią o takich jak Pan…”

- odparł Kierwiński.

- „Ludzie, którzy plują na Polskę za granicą, obrażają Polaków, kłamią i hejtują nasz Naród, poniosą za to odpowiedzialność, nawet jeśli są europosłami PO. Tak jak tego zresztą chce Naród. Proszę mi wierzyć. Jesteśmy wiarygodni”

- stwierdził w kolejnym wpisie prof. Czarnek.

Dalej poseł PO próbował zaatakować ministra, wykorzystując sprawę wsparcia organizacji pozarządowych.

- „313 mln zł!!! Mówi to Panu coś?...to miliony przekazane w większości lewackim fundacjom tylko w ub. roku przez Trzaskowskiego w Warszawie... niech Pan nie robi z siebie wariata i niech Pan powie swoim kolegom w Brukseli, że za plucie na Polskę na pewno będzie odpowiedzialność”

- zakończył dyskusję minister.