Podczas wizyty składanej w Kanadzie, Zełenski wspominał sowiecką zbrodnię wywołania Wielkiego Głodu na Ukrainie w latach 1932-33, w wyniku której klęski głodu szacuje się, że zmarło od 3 do 12 milionów ludzi.
Wołodymyr Zełenski podkreślał, że prowadząca od kilkunastu miesięcy zbrodniczą napaść na Ukrainę, Rosja musi przegrać w wyniku tej wojny „raz na zawsze”.
Zarówno Zełenski, jak i wysłuchujący jego przemówienia kanadyjscy parlamentarzyści nagrodzili owacją na stojąco ukraińskiego emigranta w Kanadzie, 98-letniego Jarosława Hunkę, który za walkę z Sowietami został nazwany „ukraińskim i kanadyjskim bohaterem”.
Problem w tym, że jak się okazało, Hunka służył w 14. dywizji Waffen SS, która, jak czytamy w specjalnym oświadczeniu Centrum Studiów nad Holokaustem Przyjaciół Szymona Wiesenthala - "była odpowiedzialna za masowe morderstwa niewinnych cywilów z niewyobrażalnym poziomem brutalności i złośliwości".
Warto przypomnieć, że do dywizji SS Galizien zgłosiły się łącznie tysiące ukraińskich ochotników. SS Galizien uczestniczyła również w ludobójczych, bestialskich masakrach polskiej ludności.
