Ukraiński przywódca udzielił wywiadu dla włoskiej telewizji RAI, w którym oświadczył, że rozważa wymianę kadry kierowniczej państwa, nie tylko w sektorze wojskowym.
- „Zastanawiam się nad tą wymianą, to prawda. Ale nie można powiedzieć: oto wymieniliśmy jedną osobę i teraz możemy ruszyć od nowa. To dotyczy całej grupy kierowniczej, która steruje machiną państwa”
- powiedział Zełenski.
- „Mam na myśli coś poważnego, co nie dotyczy pojedynczej osoby, ale kierownictwa państwa”
- dodał.
W rozmowie z włoskimi dziennikarzami prezydent Ukrainy mówił też o problemie przyzwyczajania się do wojny. Podkreślił, że to „niesprawiedliwe wobec tych, którzy są na froncie”.
- „A front może dotrzeć tam, gdzie jesteś ty, jeśli nie będziesz wspierał tych, którzy walczą. To samo odnosi się do Europy. Wojna może tam dotrzeć, bo mamy do czynienia z Putinem. A kiedy wojna przyjdzie, nikt nie będzie gotowy”
- przestrzegł.
Ocenił przy tym, że „wojska europejskie nie są gotowe” na ewentualny atak.
- „Co zrobi Europa, jeśli przyjdzie rosyjskie wojsko? Jak się obroni? Gdzie jest gwarancja, że NATO szybko zareaguje?”
- pytał.
Dalej, dziękując za pomoc z Zachodu przyznał, że Ukraińcy bywają aroganccy.
