Melanie C. oświadczyła wczoraj, że rezygnuje z występu na „Sylwestrze Marzeń z Dwójką”.

- „W świetle spraw, na jakie zwrócono mi uwagę, które nie pozostają w zgodzie ze społecznościami, jakie wspieram, obawiam się, że nie będę mogła wystąpić w Polsce w Sylwestra, jak do tej pory planowałam. Mam nadzieję wrócić tam wkrótce”

- napisała w mediach społecznościowych.

Jej decyzję chętnie komentują internauci, którzy nie ukrywają swojego zaskoczenia, ponieważ w przeszłości wokalistka nie miała oporów przed występowaniem w miejscach, w których prawa człowieka są rzeczywiście łamane, a mniejszości seksualne realnie prześladowane. W 2018 roku zaśpiewała m.in. w Dubaju, gdzie akty homoseksualne są karane nawet śmiercią. W tym samym roku występowała też w Rosji.

Decyzję artystki skomentowała już Telewizja Polska.

- „Melanie C jest jedną z wielu gwiazd tegorocznego „Sylwestra Marzeń z Dwójką”, która przyjęła zaproszenie i podpisała kontrakt z Telewizją Polską. Swoją obecność potwierdziła w nagraniu skierowanym do polskiej publiczności, w którym podkreśliła, że jest podekscytowana faktem, że Sylwestra spędzi w Zakopanem i będzie wspólnie z nami świętować powitanie Nowego Roku, a dziś – pod naciskiem internetowych komentarzy – niespodziewanie zrezygnowała z występu”

- czytamy w oświadczeniu opublikowanym przez TVP.

- „Spółka z zaskoczeniem przyjęła informację o zmianie planów artystki. TVP przypomina, że Sylwester to koncert dla wszystkich, którzy chcą przywitać Nowy Rok przy dobrej zabawie. Zapraszamy 31 grudnia do Zakopanego i do TVP2”

- dodano.