W rozmowie z Polsat News prezydent został zapytany o to, czy ma zamiar zawetować nowelizacją prawa farmaceutycznego ws. wspomnianej tabletki. Poinformował, że czeka aż ta pojawi się na jego biurku i wówczas przeanalizuje ją i zadecyduje w sprawie dalszego losu.

Dalej jednak zapewnił, że nie podpisze ustawy:

[…] która wprowadza niezdrowe, chore i niebezpieczne dla dzieci zasady, nie podpiszę”.

Zaznaczył, że dopuszczanie jej do sprzedaży bez recepty dla osób niepełnoletnich to „daleko idąca przesada”. Zapewnił, że nie jest przeciwko samej dostępności pigułki w aptekach. Obecne rozwiązanie, w którym konieczne jest posiadanie recepty, jest w ocenie prezydenta wystarczające.

Podkreślił, że w przypadku osób niepełnoletnich to rodzice powinni podejmować decyzje w tak poważnej sprawie. Jeśli zaś chodzi o kwestię aborcji, prezydent jasno podkreślił, że jest ona pozbawieniem życia człowieka i żądanie prawa do niej – to dla niego żądanie prawa do zabijania. Dodał, że w kwestii bezpieczeństwa życia kobiety obecne przepisy są wystarczające, ponieważ umożliwiają aborcję w razie zagrożenia dla kobiety.

Jeśli jednak chodzi o referendum, Andrzej Duda jest mu stanowczo przeciwny. „Nie powinno być referendum w sprawach życia i śmierci” – powiedział, choć nie odpowiedział na to, czy wziąłby pod uwagę jego wyniki, gdyby to się odbyło.