Szef rosyjskiej dyplomacji przekonywał, że Rosja nie napadła na Ukrainę, ale rozpoczęła operację w celu walki z przebywającymi w tym kraju „nazistami”. Oskarżał przy tym Zachód o fałszowanie informacji na temat sytuacji na wschodzie. Przyznał jednocześnie, że Rosja nie jest „nieskazitelnie czysta”.

- „Rosja jest jaka jest. I nie wstydzimy się pokazywać kim jesteśmy”

- powiedział.

Przy okazji Ławrow prowokował brytyjski rząd.

- „Ponieważ zarówno premier Boris Johnson jak i Liz Truss (minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii - red.) otwarcie mówią, że powinniśmy (Zachód - red.) pokonać Rosję, musimy rzucić Rosję na kolana. No dalej, zróbcie to”

- mówił.