W sprawie zestrzelonych obiektów Joe Biden powołał specjalny zespół zajmujący się wyjaśnieniem sprawy tajemniczych obiektów zestrzelonych nad USA i Kanadą.

Grupa będzie m.in. konsultować się z firmami sektora prywatnego, produkującymi balony meteorologiczne lub inne jednostki, podobne do zestrzelonych obiektów – poinformował rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego John Kirby. Zwrócił też uwagę, że balony znajdowały się na bardzo dużej wysokości. Nie są jasne cele i legalność takich działań.

Podczas spotkania z mediami Karine Jean-Pierre podkreśliła, że nie ma żadnych dowodów świadczących o tym, że obiekty były związane z aktywnością pozaziemską.

Jak podaje Reters powołując się na źródła Białego Domu, „obiekty zestrzelone nad Kanadą, Alaską i Jeziorem Huron nie przypominały balonu szpiegowskiego, do którego zestrzelenia doszło 4 lutego” – czytamy na portalu wprost.pl.

Jedna hipotez zakłada, że podobne obiekty nadal są obecne w amerykańskiej przestrzeni powietrznej. Dzięki nowym rozwiązaniom radiolokacyjnym wzrosła częstotliwość ich wykrywania.