25 kwietnia w lesie w okolicy oddalonej około 15 km od Bydgoszczy miejscowości Zamość znaleziono „niezidentyfikowany obiekt wojskowy”. Na miejscu pracują służby. MON poinformowało w dzisiejszym komunikacie, że sytuacja nie stwarza zagrożenia dla mieszkańców.

Wedle doniesień RMF FM, znaleziony obiekt to najpewniej pocisk powietrze-ziemia. Wedle świadków, widniały na nim sowieckie napisy. Reporter rozgłośni nieoficjalnie dowiedział się, że to prawdopodobnie postsowiecki sprzęt należący do polskiej armii. Śledztwo w sprawie sprowadzenia zdarzenia powszechnie niebezpiecznego prowadzi Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.

- „Na miejscu wykonywania czynności nie znaleziono śladów eksplozji ani materiałów wybuchowych. Badane są różne hipotezy dotyczące zabezpieczonego materiału dowodowego”

- poinformowała prokurator Grażyna Wawryniuk.

- „Do czasu zakończenia prac prokuratorów oraz biegłych, prokuratura, zgodnie z obowiązującymi zasadami nie będzie odnosiła się do doniesień medialnych dotyczących okoliczności zdarzenia”

- dodała.