Pod koniec kwietnia Sejm przyjął ustawę, w której uznano gwarę śląską za język regionalny. Sejmowa większość zdecydowała się na to wbrew opinii wielu specjalistów, którzy podkreślają, że śląszczyzna nie jest odrębnym językiem, a jej kodyfikacja odbyłaby się ze szkodą dla mnogości śląskich gwar. Wedle medialnych doniesień, ustawa zostanie zawetowana przez prezydenta Andrzeja Dudę.
Goszcząc dziś na antenie Radia ZET, były prezydent Bronisław Komorowski był pytany czy sam podpisałby tę ustawę.
- „Nie podpisałbym i myślę, że prezydent obecny też jej nie podpisze. Nie ma języka śląskiego, jest gwara śląska, o czym przekonywała mnie Marysia Pańczyk, osoba głęboko zaangażowana w propagowanie godki śląskiej”
- powiedział.
- „I nie ma powodu, aby wydawać pieniądze centralne, z budżetu państwa polskiego, nie regionu, nie województwa, nie samorządu, na tworzenie języka śląskiego”
- dodał.
Zaznaczył również, że należy „pilnować, by nie tworzyć mechanizmów oddzielających Śląsk od Polski”.
Z zaskakującą szczerością były prezydent wypowiadał się również na temat niespełnionych obietnic wyborczych Platformy Obywatelskiej.
- „Wyborcy lubią, jak im się obiecuje, nawet, jeśli wiadomo od początku, że tych obietnic się w pełni nie zrealizuje. To nie przeszkadza, bo ludzie chcą mieć nadzieję i mają nadzieję”
- stwierdził.
