19 grudnia Sejm przyjął uchwałę ws. mediów publicznych. Dzień później nowy rząd rozpoczął próbę siłowego przejęcia Telewizji Polskiej, Polskiej Agencji Prasowej i Polskiego Radia. W reakcji na te wydarzenia interwencję w siedzibie TVP podjęli posłowie PiS, którzy protestują wobec bezprawnych działań koalicji rządzącej. Posłowie wspólnie z dziennikarzami w siedzibie TVP spędzili również Święta Bożego Narodzenia. Nie zostali jednak bez wsparcia duchowego. Mszę świętą celebrował dla nich o. dr Witold Hetnar CSsR.
- „Chodziło o powiedzenie nie jesteście sami dziennikarzom w tym trudnym czasie. Chodziło o pokazanie solidarności dziennikarskiej, [...] żeby też tam mieli możliwość być na mszy świętej”
- wyjaśnił duchowny.
Jest i pasterka 🙏 pic.twitter.com/DXEiyAD58h
— Jakub Augustyn Maciejewski 🇵🇱🤝🇺🇦 (@Maciejevvski) December 24, 2023
Natychmiast pojawiły się oskarżenia o angażowanie się przez duchownego w sprawy polityczne, na które w rozmowie z portalem o2.pl odpowiedział ks. prof. Andrzej Kobyliński.
- „W tym przypadku obecność duchownego nie budzi wątpliwości etycznych. Owszem, to sytuacja nadzwyczajna, ale zrozumiała. Warto spojrzeć na nią bez emocji (...) Protestujący w siedzibie TVP politycy i dziennikarze mieli prawo do wieczerzy wigilijnej, spotkania z księdzem i udziału w pasterce”
- powiedział etyk.
Zwrócił przy tym uwagę, że udział duchownych w protestach społeczno-politycznych nie jest żadną nowością w polskiej kulturze.
- „Tak przecież w roku 1980 narodziła się Solidarność. Księża byli wówczas obecni wśród protestujących robotników. W Polsce obecność duchownych katolickich, gdy chodzi o różne formy protestów, jest częścią tradycji politycznej i religijnej”
- zauważył.
