Pociski kasetowe są uznawane za szczególnie niebezpieczne dla ludności cywilnej i ich eksport jest zakazany w amerykańskim prawie. Waszyngton konsekwentnie odmawiał więc przekazania takiej broni walczącej z rosyjską napaścią Ukrainie. Białego Domu nie przekonało stanowisko ekspertów, wedle których amunicja kasetowa jest wyjątkowo przydatna do likwidowania rosyjskich pozycji na otwartych przestrzeniach Donbasu.
Ostatecznie władze Kijowa podpisały porozumienie z Turcją, która od listopada dostarcza na Ukrainę pociski typu DCIM, przeznaczone głównie do zwalczania wojsk pancernych.
- „Kiedy Stany Zjednoczone odmówiły (Ukrainie) dostępu do amunicji kasetowej, Turcja była jedynym miejscem, gdzie można było dostać takie uzbrojenie. To pokazuje, że nawet jeśli (Ankara) zbliżyła się pod pewnymi względami do Rosji, to stała się dla Ukrainy bardzo ważnym partnerem wojskowym”
- zauważa źródło „Foreign Policy”.
