35-letnia kobieta jechała z Bolesławca do Wrocławia, aby odebrać swojego ojca ze szpitala, ale zadzwoniła do niego informując, że zepsuł się jej samochód na autostradzie A4. Później z kobietą urwał się kontakt. Wczoraj prokuratura wszczęła śledztwo, w którym badano możliwość porwania. Dziś jednak kobieta została odnaleziona w Bolesławcu. Wygłodzona i wycieńczona zapukała do drzwi znajomych. Teraz rzecznik Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze przekazała nowe informacje w tej sprawie.

- „Pani Izabela złożyła oświadczenie na policji, że nie chce kontaktu z rodziną i nie chce, by media informowały o miejscu jej pobytu”

- powiedziała prok. Ewa Węglarowicz-Makowska w rozmowie z Polsat News.

Dodała, że jutro kobieta zostanie przesłuchana w charakterze świadka, a jej zeznania będą decydujące dla przyszłości prowadzonego postępowania.