Mieszkający w Londynie badacz historii Tomasz Muskus odnalazł w Instytucie Polskim i Muzeum im. Gen. Sikorskiego w Londynie dwa telegramy Armii Kraków, które wskazują, że do przekroczenia polskiej granicy doszło już o godz. 3:14 w okolicach Rybnika.
- „Na bezpośrednim przedpolu Rybnika własne odziały w styczności z nieprzyjacielem stwierdzono około 3:14 30 czołgów… lotnisko w Krakowie zbombardowane… pozostały jeszcze 2 budynki”
- głosi jeden z telegramów.
- „O świcie w godzinach 3:30-5:00 nieprzyjaciel przekroczył granice Polski”
- napisano w drugim.
Telegramy sygnowało dwóch oficerów wywiadu: ppłk Marian Zdon i ppłk Stanisław Bień.
- „To nie jest tak, że te telegramy były gdzieś ukryte, ale jak ktoś przeglądał archiwum w poszukując innych rzeczy po prostu mógł na to nie zwrócić uwagi, bo zauważenie przekazanych tam informacji o rozpoczęciu niemieckiej napaści wymagało dokładniejszego wczytania się”
- wyjaśnia Tomasz Muskus.
To nie pierwszy dokument, który wskazuje, że w momencie bombardowania Tczewa i Wielunia trwały już walki na Śląsku. W Instytucie Polskim i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie znajduje się też niemiecki dokument, wedle którego starcia na przedpolach Rybnika, Rydułtów oraz mostów granicznych toczyły się od godz. 3:45.
Tomasz Muskus ocenia, że nie można tych starć określić prowokacjami, ale były one początkiem pełnowymiarowej inwazji.
