Dominik Tarczyński gościł na antenie Telewizji Republika, gdzie mówił o torturach, które w jego ocenie stosowano wobec posłów Kamińskiego i Wąsika.

- „Reprezentowałem Polskę w Radzie Europy i bardzo jasno zostało opisane, czym tortura jest, a czym tortury nie są. I to co wydarzyło się z ministrem Kamińskim, to były tortury i za to osoby odpowiedzialne będą musiały odpowiedzieć”

- stwierdził eurodeputowany.

Po wyjściu z więzienia Mariusz Kamiński opowiedział o procedurze przymusowego dokarmiania, której został poddany tuż przed ułaskawieniem. Polityk miał zostać związany pasami i usiłowano włożyć mu sondę z pokarmem przez nos. Ostatecznie jednak nie udało się to z uwagi na kształt przegrody nosowej.

Tarczyński podkreślił jednak, że zarzuty o stosowanie tortur nie odnoszą się jedynie do sposobu traktowania Mariusza Kamińskiego. Polityk zwrócił się bezpośrednio do ministra sprawiedliwości Adama Bodnara.

- „W wielu raportach, co ciekawe, także pańskich raportach panie Bodnar, kiedy upominał się pan o więźniów zamkniętych w zakładach karnych z przyciemnionymi, tzw. mlecznymi szybami, także nazywał pan to torturą. W pana raporcie! I na podstawie własnego raportu, który pan przygotował, w więzieniu w którym siedział Maciej Wąsik - właśnie przygotowuję opracowanie prawne na ten temat - będzie pan odpowiadał. Ponieważ tam były szyby, które znacząco ograniczały dostęp światła słonecznego i w raporcie Rzecznika Praw Obywatelskich Bodnara jest to nazwane torturą!”
- powiedział.

- „Jest wiele kwestii prawnych, których jeszcze publicznie nie mówimy, a do których się przygotowujemy.”

- dodał.