W ostatni dzień kampanii wyborczej politycy Koalicji Obywatelskiej najwyraźniej postanowili odnieść się do sympatyków ośmiu gwiazdek, stawiając na wyjątkowo brutalną retorykę. Minister kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomiej Sienkiewicz nazwał rząd Zjednoczonej Prawicy „zbiorowiskiem kanalii”. Premier Donald Tusk z kolei stwierdził, że Zjednoczona Prawica to „zorganizowana przestępczość”.

- „15 października pokonaliśmy zło, zło w czystej, a raczej w brudnej postaci”

- grzmiał w czasie dzisiejszej konwencji samorządowej KO.

Seansu nienawiści nie było końca.

- „Nie mogę patrzeć na ich twarze, ciągle bezczelne. Usiłują uciec, wiecie, mylą kroki, ciągle serduszka przyklejają. Rafał Trzaskowski mówił już o tej wielkiej pladze jaka rozlewa się po Polsce na dzień przed wyborami samorządowymi. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, że my się w niedzielę czy w poniedziałek rano spotkamy i powiemy oni nas znowu ograli, oszukali, nas to pół biedy, ale całą Polskę. Dlatego proszę was, nie bójcie się jasnych i czystych słów, nie pozwólmy im dalej okradać Polski w żadnej gminie”

- mobilizował swoich sympatyków.

Do retoryki tej odniosła się na antenie Polsat News była premier Beata Szydło.

- „Donald Tusk mówi o sobie. To on oszukał Polaków. Miało być 100 konkretów na 100 dni. Nic z tego nie zostało. Trzeba zmobilizować swój żelazny elektorat, który zaczyna być coraz bardziej rozprężony. (…) Tusk nawołuje do agresji i podziałów”

- podkreśliła.

Europoseł wskazała, że Prawo i Sprawiedliwość mówi w tym czasie „o lepszym życiu dla Polaków, że nie można kosztem polskich rodzin rozwiązywać swoich własnych problemów politycznych tak, jak to robi Tusk”.