Polska buduje koalicję państw chętnych do przekazania Ukrainie czołgów niemieckiej produkcji Leopard 2. Inicjatywę jednak blokują Niemcy. Zdawało się, w czasie wczorajszego spotkania ministrów obrony państw wspierających Ukrainę w amerykańskiej bazie Ramstein w Niemczech dojdzie do przełomu w tej sprawie. Do porozumienia jednak nie doszło, ponieważ Berlin obawia się, że przekazanie Ukrainie czołgów doprowadzi do eskalacji konfliktu. Pewnym obrazem skali kompromitacji niemieckiego rządu jest stanowisko europosła Verhofstadta.
- „Jeśli kanclerz Niemiec nie jest w stanie podjąć właściwych decyzji, Polska musi teraz stanąć na czele koalicji chętnych do wysłania ciężkich czołgów, których potrzebuje Ukraina!”
- zaapelował eurodeputowany na Twitterze.
Verhofstadt jest znanym krytykiem polskiego rządu. Jeszcze w sierpniu przekonywał, że mimo wsparcia udzielanego Ukrainie, Polska nie może liczyć na odblokowanie unijnych funduszy.
- „Witamy na początku nowego roku politycznego, w którym stare problemy polityczne Europy pozostają na stole… Bez względu na to, jaką kluczową rolę Polska odgrywa w pomaganiu Ukrainie, NIE otrzyma unijnych funduszy naprawczych, chyba że w pełni przywróci rządy prawa!”
- pisał.
Zmianę narracji byłego premiera Belgii odnotował ekspert ds. energetyki Wojciech Jakóbik.
- „Piekło zamarza. Liberał Guy Verhovstadt uważa, że skoro Niemcy nie chcą przekazać Leopardów Ukrainie to Polska powinna stanąć na czele koalicji chętnych. Wciąż liczę na presję opinii publicznej w Berlinie jak ws. Nord Stream 2. Protesty już trwają”
- podkreślił publicysta.
