W podobnym tonie odnosząc się do braku polskiej delegacji razem z Niemcami, Francuzami, Włochami i Rumunią odniósł się były szef MSZ Radosław Sikorski.

- Dobrze, że będzie rozsądny głos naszego regionu ale szkoda, że nacjonaliści z ZP tak zdegradowali naszą pozycję międzynarodową - napisał na Twitterze Sikorski.

W czwartek z wizytą do Kijowa udali się prezydent Francji Emmanuel Macron, kanclerz Niemiec Olaf Scholz i premier Włoch Mario Draghi oraz prezydent Rumunii Klaus Iohannis.

Na słowa krytyki żelaznych opozycjonistów na Facebboku odpowiedział im premier Mateusz Morawiecki.

- Gdy pojechaliśmy jako pierwsi do ostrzeliwanego Kijowa, to mówili, że niepotrzebnie.

Gdy przeprowadziliśmy pierwsze konsultacje międzyrządowe – mówili że to bez sensu.

Gdy 3 miesiące po naszej wizycie pojechali inni, to pytają dlaczego nas tam nie ma.

Nasza kochana opozycja znowu przegrała w nierównej walce z logiką – czytamy we wpisie szefa polskiego rządu.