Unia Europejska zdecydowała się wdrożyć sankcje przeciwko Białorusi, będące odpowiedzią m.in. na zaangażowanie łukaszystowskiego reżimu w wojnę na Ukrainie. Po wielomiesięcznych negocjacjach zdecydowano się na wprowadzenie m.in. zakazu eksportu sprzętu bojowego i części lotniczych. Dodano również kolejne nazwiska przedstawicieli reżimu Łukaszenki do listy osób objętych restrykcjami. Teraz do piątku państwa członkowskie mają jeszcze czas na zgłoszenie ewentualnego sprzeciwu.

- „Oczywiście Polska chciałaby bardziej ambitnych zapisów. Chcielibyśmy, aby sankcje były przyjmowane znacznie szybciej. Jest to jednak krok w dobrym kierunku.”

- podkreślił Andrzej Sadoś.