Po niedzielnym zamachu w Stambule ambasada USA w Turcji przekazała kondolencje, które jednak stanowczo odrzuciły władze Ankary.

- „Nie przyjmujemy kondolencji ambasady amerykańskiej, odrzucamy je. Karmiąc tereny terrorystyczne w Kobane i finansując je ze swojego budżetu, nasz sojusznik rozumie, że narusza to pokój w Turcji. Oczywiście, nie będziemy milczeć z tego powodu. Nie jesteśmy niczyimi wrogami, nie patrzymy na niczyją ziemię, nikogo nie zdradzamy, ale nie możemy dłużej tolerować tych zdrad”

- oświadczył minister spraw wewnętrznych Turcji Suleyman Soylu.

Dziś Biały Dom poinformował, że w związku ze zwiększeniem napięć między dwoma krajami, prezydent Joe Biden spotkał się na marginesie szczytu G20 z prezydentem Recepem Erdoganem. W komunikacie po spotkaniu wskazano, że amerykański przywódca osobiście złożył Erdoganowi i obywatelom Turcji kondolencje dając do zrozumienia, że „USA stoją po stronie sojusznika z NATO”. Biden miał też podziękować prezydentowi Turcji za pośrednictwo w porozumieniu dot. eksportu ukraińskiego zboża.

Bloomberg podkreśla, że spotkanie nie było wcześniej zapowiedziane, a amerykańscy dziennikarze towarzyszący prezydentowi na Bali nie mogli go relacjonować.