Ostatnio Lis atakował Hołownię, kiedy ten oświadczył, że zaprosił przedstawicieli partii rządzącej do konsultacji pierwszego projektu ustawy Trzeciej Drogi. Wówczas były red. nacz. „Newsweeka” określał swojego dawnego kolegę z redakcji „dywersantem”.
- „Zrozumiałe są obawy ludzi o utratę głosów po stronie opozycji. Z drugiej strony czy ktokolwiek wyobraża sobie powyborczą współpracę z dywersantem, który nową władze rozsadzałby od wewnątrz? I warto pomyśleć czy za 2 lata Holownia znowu nie pomagałby PiS-owi utrzymać pałacu prezydenckiego”
- pisał na Twitterze.
Dziś dziennikarz kolejny raz postanowił uderzyć w lidera Polski 2050, tym razem porównując go do Krzysztofa Kononowicza.
- „Hołownia to największy żart w polskiej polityce od czasu Kononowicza. BTW, nie mam nic przeciw Podlasiu, a Białystok mi się podoba”
- stwierdził.
Holownia to największy żart w polskiej polityce od czasu Kononowicza. BTW, nie mam nic przeciw Podlasiu, a Białystok mi się podoba.
— Tomasz Lis (@lis_tomasz) June 12, 2023
