Dawid Wildstein podzielił się podobną opinią. Stwierdził, że można mieć różne opinie co do zwycięzcy debaty, ale największym przegranym okazał się Donald Tusk. Dodał też:

Nie spodziewałem się aż takiej kompromitacji. I jeszcze ta wisienka na torcie, Tusk ma minutę wolnego czasu i przeznacza na... gadanie o Kaczyńskim”.

Wiceszef MSZ Paweł Jabłoński zwrócił z kolei uwagę na brak samokontroli i nerwy Donalda Tuska:

Tak ta debata zostanie zapamiętana. Rola lidera opozycji dobiega końca. I jeszcze te #2złTuska waloryzacji”.

Michał Płociński z „Rzeczpospolitej” ocenił z kolei:

Największe zaskoczenie pozytywne debaty: Joanna Scheuring-Wielgus - uważałem, że to b. zły wybór Lewicy, a wypadła całkiem przekonująco, z uśmiechem, merytorycznie. Największe negatywne: Donald Tusk. To niesamowite, że tak doświadczony polityk był aż tak zestresowany, zagubiony”.