Jednym z najważniejszych tematów dzisiejszego szczytu Rady Europejskiej jest rewizja wieloletnich ram budżetowych. Chodzi m.in. o wprowadzenie trzech nowych podatków, na które w grudniu zgodziło się 26 państw członkowskich, łącznie z Polską reprezentowaną przez Donalda Tuska. Sprzeciw zgłosiły jedynie Węgry. Postawę Donalda Tuska w tej sprawie komentowała na antenie Telewizji wPolsce europoseł Beata Kempa.
- „Wiemy, że budżet UE ma potężną dziurę. Na wydumaną politykę klimatyczną po prostu nie ma pieniędzy, wobec tego mamy rozpaczliwie szukanie rozwiązania przez nakładanie podatków, przede wszystkim ETS-u. To nas, każdego Polaka i polską rodzinę bije po kieszeni”
- podkreśliła.
Eurodeputowana oceniła, że szef polskiego rządu „będzie zgadzał się na wszystko”.
- „Będzie obciążał Polaków tylko po to, by przypodobać się Unii Europejskiej, ale także wynagrodzić za to, że jego formacja sposobem, a nie wygranymi wyborami, doszła do władzy. Jest to bardzo groźne”
- powiedziała.
