Z badania wynika też, żadna z głównych koalicji w tym badaniu nie uzyskałaby samodzielnej większości parlamentarnej.

Badanie przeprowadzone w dniach 7-9 lipca 2023 roku na reprezentatywnej grupie 1000 dorosłych Polaków pokazuje, że gdyby opozycja walczyła w wyborach razem na jednej liście, to uzyskałaby wynik na poziomie 47,5 proc. głosów. Natomiast ani ona, ani Zjednoczona Prawica nie zdobyłaby większości w Sejmie.

W sondażu zbadano trzy możliwości - oddzielny start w trzech blokach, jedną wspólną listę oraz dodatkowy wariant, w którym PSL zmienia sojusz - za Polskę 2050 Szymona Hołowni wybiera Koalicję Obywatelską, a Lewica startuje samodzielnie.

Przy starcie każdego ugrupowania osobno, PiS zdobyło 33,4 proc. głosów, KO - 28,5 proc., Konfederacja - 14,5 proc., Trzecia Droga - 11 proc. a Lewica - 10,7 proc., co dałoby Koalicji Obywatelskiej, Lewicy oraz Trzeciej Drodze w sumie 226 mandatów.

Z wyliczeń prof. Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego dla Wirtualnej Polski wynika, że „opozycja zdobyłaby w takim układzie 230 mandatów poselskich. PiS miałby 174 mandaty, a Konfederacja kolejne 55. Dopiero jeden głos - posła mniejszości niemieckiej - dałby opozycji ewentualną większość, z uwagi na fakt, że do samodzielnej większości potrzeba co najmniej 231 miejsc w Sejmie” – podaje portal wpolityce.pl.

- Taki wynik wyborów oznaczałby, że ani Zjednoczona Prawica, ani opozycja (Lewica, Koalicja Obywatelska, PSL i Polska 2050) nie byłyby pewne powołania samodzielnego i stabilnego rządu – pisze wp.pl.

W kolejnym analizowanym wariancie, kiedy PO startuje ponownie z PSL, co jak wynika ustaleń WP, ma być także rozważane przez lidera Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska, także daje zwycięstwo Prawu i Sprawiedliwości.

W takim zestawieniu na Zjednoczoną Prawicę zagłosowałoby 34,6 proc. ankietowanych, natomiast na KO-PSL - 29,6 proc., a do Sejmu dostałyby się jeszcze Konfederacja (14,9 proc.), Lewica (12 proc.) oraz Polska 2050 (7,5 proc.).

Według obliczeń prof. Flisa, dałoby to PiS 177 miejsc w Sejmie, koalicji KO-PSL - 148, Konfederacji - 64, Lewicy - 48, a Polsce 2050 Szymona Hołowni tylko 22.

W takim zestawieniu opozycja także nie uzyskałaby wygranej w tych wyborach, zdobywając łącznie 218 miejsc w Parlamencie.

- Z kolei dla prezesa PiS oznaczałoby to również konieczność podjęcia decyzji ws. tworzenia nowego rządu z Konfederacją. Taka współpraca dałaby mu łącznie 241 głosów. To więcej niż większość, która w tej chwili utrzymuje rząd PiS podczas głosowań w Sejmie — pisze WP.