Symulacja wyborów parlamentarnych wykonana na najbliższą niedzielę pokazała, że na Prawo i Sprawiedliwość chce oddać swój głos 41,9 proc. zdecydowanych wyborców. Na drugą w zestawieniu Platformę Obywatelską już jedynie 25,06 proc. ankietowanych.
Trzecia w zestawieniu partia Szymona Hołowni mogłaby liczyć na poparcie na poziomie 13.15 proc., a do Sejmu weszłyby jeszcze Lewica (7.89) i Konfederacja (6.92).
Poza Sejmem znalazłyby się PSL z wynikiem 3,32 proc. oraz Kukiz'15 – 0,69 proc.
Co ciekawe CBOS odnotował aż 28 proc. wyborców niezdecydowanych.
Gdyby uwzględnić ich w zestawieniu, to partie uzyskałyby odpowiedni:
PiS - 30 proc. poparcia, KO – 18 proc., a Polska 2050 – 9 proc.
Dalej byłaby Lewica z wynikiem 6 proc., a Konfederacja - 5 proc. poparcia.
Poniżej progu byłyby PSL (2 proc.) i Kukiz'15 z (1 proc.).
Frekwencja wyborcza wyniosłaby 73 proc., a więc o 2 pkt proc. mniej wobec poprzedniego miesiąca. Do urn nie poszłoby 13 proc. ankietowanych (wzrost o 1 pkt proc.), a 14 proc. było niezdecydowanych (wzrost o 1 pkt proc.).
Jak podkreśla CBOS, wszystkie odnotowane zmiany są nieistotne statystycznie. „W sumie sympatie partyjne ponad jednej czwartej zdeklarowanych uczestników wyborów (28 proc.) pozostają nieznane” – wskazano w komunikacie, odnosząc się do liczby odmów oraz odpowiedzi „trudno powiedzieć”.
