Ogromne kontrowersje budzi wizyta Olafa Scholza w Chińskiej Republice Ludowej. Komentatorzy w Europie i w samych Niemczech wskazują na uzależnianie się Niemiec od Chin, porównując zabiegi rządu Scholza wobec Pekinu do skompromitowanej polityki realizowanej przez Berlin wobec Rosji. Do sprawy odniósł się w rozmowie z Polską Agencją Prasową dr Marcin Przychodniak.

- „ChRL może dzięki temu twierdzić, że Niemcy, a pośrednio także UE, są pozytywnie nastawione do polityki Pekinu po XX zjeździe Komunistycznej Partii Chin, w tym polityki zagranicznej i współpracy z Rosją”

- wyjaśnił ekspert.

Analityk PISM przyznał, że ze względów wizerunkowych dobrze stało się, iż Olaf Scholz w obecności chińskiego premiera mówił o odpowiedzialności Chin za światowe bezpieczeństwo w kontekście rosyjskiej agresji. Zdaniem dra Przychodniaka jednak „naiwnością byłoby oczekiwać”, że wypowiedzi te „zmienią politykę ChRL”.