Biełsat podaje, że Łukaszenka musiał nagle przylecieć do Mińska. Nie wziął tym samym udziału w spotkaniu szefów państw, które zorganizował z okazji Dnia Zwycięstwa rosyjski zbrodniarz wojenny Władimir Putin.
- Nie poszedł też wraz z Putinem i innymi prezydentami pieszo do Ogrodu Aleksandrowskiego. Zabrał go samochód – czytamy na portalu tysol.pl.
Z kolei ukraińskie kanały informacyjne podają na Telegramie, że nagła decyzja Łukaszenki o powrocie do Mińska miała być spowodowana jego problemami zdrowotnymi.
- W sieci pojawiły się relacje osób, które miały widzieć karetki pogotowia przy samolocie Łukaszenki, gdy ten wylatywał do Mińska – czytamy.
Bałkuniec twierdzi też, że białoruskiego dyktatora na lotnisko w Moskwie odprowadzano w asyście karetki. Reżim nie skomentował na razie tych doniesień. Planowo Łukaszenka ma w Mińsku o 18 (warszawskiego czasu) składać kwiaty z okazji 9 maja
— Biełsat (@Bielsat_pl) May 9, 2023
A bandage was spotted on Lukashenka's arm at a parade in Moscow, and it is reported that the dictator's plane flew back to Minsk.
— NEXTA (@nexta_tv) May 9, 2023
After the parade Putin and his cronies laid flowers at the Tomb of the Unknown Soldier and went to Alexander Garden. They all walked there - except… pic.twitter.com/x31tTPQwXY
