O kulisach negocjacji portalowi Onet opowiedział anonimowy polityk Lewicy.
- „To były chyba najdziwniejsze negocjacje, o jakich słyszałem. Najpierw Tusk sam się odezwał do nas, że może jednak byśmy pogadali o wspólnym starcie. A potem się nie odezwał i po tygodniu z konferencji prasowej dowiadujemy się, że z koalicji nici”
- powiedział.
Przewodniczący PO miał jednak zadzwonić do Włodzimierza Czarzastego i informując go o tej decyzji wyjaśnić, iż nie udało mu się przeforsować pomysłu wspólnego startu, ponieważ „mu się w regionach buntują baronowie, którzy musieliby negocjować z nami miejsca na listach”.
Oficjalnie politycy Lewicy zapewniają oczywiście, że ugrupowanie jest gotowe na samodzielny start.
- „Lewica tworzy własny komitet wyborczy. Da to szanse wystawić naszych kandydatów i kandydatki w całym kraju z silnej listy ogólnopolskiej, w tym kandydatów_ki na prezydentów miast. W Warszawie oczywiście też”
- napisała na X.com Anna Maria Żukowska.
W związku z tym faktem @__Lewica tworzy własny komitet wyborczy. Da to szanse wystawić naszych kandydatów i kandydatki w całym kraju z silnej listy ogólnopolskiej, w tym kandydatów_ki na prezydentów miast. W Warszawie oczywiście też. pic.twitter.com/gYhqR2z8un
— Anna-Maria Żukowska 💁🏻♀️ 🇵🇱🏳️🌈🇺🇦🇮🇱 (@AM_Zukowska) January 30, 2024
