Nowa minister zdrowia dotychczas łączyła pracę parlamentarzystki z wychowaniem czwórki dzieci oraz pracą w przychodniach i szpitalu. „Wprost” zwraca uwagę, że „z gratulacjami dla nowej minister zdrowia szybko wystąpiła Naczelna Izba Lekarska, ale też szereg towarzystw naukowych, m.in. Polskie Towarzystwo Kardiologiczne i Polskie Towarzystwo Neurologiczne”. Z uznaniem wypowiadają się na jej temat przedstawiciele środowiska medycznego, których wypowiedzi w swoim artykule przywołuje red. Katarzyna Pinkosz. Specjalizujący się w leczeniu chorób wewnętrznych dr Krzysztof Ostrowski zwraca uwagę, że jako posłanka dr Sójka stworzyła Parlamentarny Zespół ds. Pediatrii, wreszcie zajmując się pediatrią, którą wcześniej politycy zajmować się nie chcieli.

- „Podjęła temat pediatrii, czego nikt wcześniej nie zrobił. To trudny temat z kilku powodów m.in. zapaści w psychiatrii dziecięcej, dramatycznego braku pediatrów i problemów organizacyjnych. Nikt do tej pory nie miał odwagi tego ruszyć, ale faktem jest, że część oddziałów pediatrycznych przez większą część roku stoi pusta, z kolei w sezonie infekcji bywają przepełnione. To trudny temat, bo niezbędne są trudne zmiany organizacyjne. Miała odwagę go podjąć”

- zauważa.

„Wprost” przywołuje też opinię znanej z krytykowania kolejnych ministrów zdrowia prezes Izby Gospodarczej Farmacja Polska Ireny Rej.

- „Wniosek o dymisję ministra Niedzielskiego złożyli młodzi lekarze, dlatego sądzę, że bardzo dobrym pomysłem była kandydatura młodej, trzydziestokilkuletniej lekarki, ale już ustabilizowanej zarówno zawodowo, bo ze specjalizacją internistyczną, jak rodzinnie. Pogodziła pracę lekarza, z byciem posłem i byciem mamą. A to potrafi tylko silna kobieta, dobrze poukładana i dobrze zarządzająca swoim czasem”

- powiedziała.

Portal przypomina przy tym, że niedawno „Świat Lekarza” uhonorował Katarzynę Sójkę nagrodą Byk Zdrowia za zaangażowanie w prace nad zmianami w ochronie zdrowia.