- „Jeśli Rosja wygra, a Ukraina upadnie, następna może być Europa środkowa. Jednocześnie, pokonanie teraz Rosji na Ukrainie zmniejszy szanse na to, że zwolennicy Ukrainy będą musieli przelewać własną krew i środki finansowe w przyszłości. Wyśle to jasny przekaz, że w naszym regionie nie ma miejsca na zamrożone konflikty i niekończące się wojny”

- przekonują premierzy w artykule opublikowanym w amerykańskim czasopiśmie.

Dodają, że zwycięstwo Ukrainy będzie jasnym sygnałem dla tyranów na całym świecie, że „agresja nie zostanie nagrodzona”. Pozostawienie jakiegokolwiek skrawka ukraińskiego terytorium w rękach Rosjan z kolei, podkreślają autorzy, będzie zaproszeniem „dla wszystkich autorytarnych szaleńców, którzy twierdzą, że najeżdżanie sąsiadów na podstawie sfabrykowanych, nienawistnych narracji i mordowanie setek czy tysięcy niewinnych cywilów w tym procesie jest w porządku”.

Wobec tego premierzy Polski, Czech i Słowacji apelują o dalsze wsparcie dla Ukrainy i zacieśnienie współpracy w ramach NATO. Wyrażają też jasne stanowisko na temat włączenia Ukrainy w struktury Sojuszu.

- „Nadszedł czas, aby Sojusz wytyczył jasną i wiarygodną ścieżkę członkostwa Ukrainy, jeśli Kijów sobie tego życzy i kiedy pozwoli na to sytuacja”

- czytamy.

- „A do tego czasu musimy być gotowi, aby przekazać gwarancje bezpieczeństwa (Ukrainie), poza politycznymi zapewnieniami”

- dodają premierzy.

Przypominając, że przez lata dialog z Rosją nie przynosił efektów, wskazują również, iż w sercu strategii NATO wobec Rosji musi być polityka odstraszania.

- „76 lat temu w tym czasopiśmie George Kennan (amerykański dyplomata uważany za architekta polityki zimnej wojny – PAP) wezwał do polityki powstrzymywania Związku Sowieckiego. Podobne zasady można zastosować dzisiaj poprzez siłę militarną, surowe sankcje, izolację Rosji oraz utrzymanie transatlantyckiej jedności”

- napisali przywódcy.