Najważniejszym celem ogromnych manewrów jest wysłanie do Rosji jasnego sygnału, że państwa zjednoczone w Sojuszu Północnoatlantyckim są w stanie odeprzeć jakikolwiek atak.
- „Sojusz zademonstruje swoją zdolność do wzmocnienia obszaru euroatlantyckiego, przerzucając przez Atlantyk siły z Ameryki Północnej”
- przekazał głównodowodzący połączonych sił zbrojnych NATO w Europie gen. Christopher Cavoli.
- „Będzie to wyraźna demonstracja naszej jedności, naszej siły i naszej determinacji, by chronić się nawzajem”
- dodał.
„Steadfast Defender 2024” mają być okazją do przećwiczenia przygotowanych przez NATO planów obronnych na wypadek rosyjskiego ataku. Manewry zakończą się w maju.
