Od pewnego czasu eksperci alarmowali o wykorzystywaniu przez rosyjskich najeźdźców na Ukrainie Starlinka - telekomunikacyjnego systemu satelitarnego należącego do firmy SpaceX Elona Muska. Teraz amerykański miliarder poinformował o podjętej krokach w tej sprawie.
- „Wygląda na to, że kroki, które podjęliśmy, by uniemożliwić nieautoryzowane wykorzystywanie Starlinka przez Rosję, przyniosły skutek. Dajcie nam znać, jeśli trzeba zrobić coś więcej”
- napisał na X.com.
O współpracy z Muskiem w tej sprawie informował również minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow.
Wcześniej doniesienia na temat wykorzystywania amerykańskiej technologii przez Rosjan stały się powodem ostrej wymiany zdań pomiędzy Elonem Muskiem a szefem polskiego MSZ.
- „Hej, ważniaku, dlaczego nie powstrzymasz Rosjan przed wykorzystywaniem Starlinków do ataków na ukraińskie miasta?”
- zwrócił się wicepremier Radosław Sikorski do właściciela SpaceX w mediach społecznościowych.
Choć Musk nie odpowiedział bezpośrednio na tę wiadomość, skomentował jeden z odnoszących się do niej wpisów.
- „Ten śliniący się imbecyl nawet nie zdaje sobie sprawy, że Starlink jest podstawą ukraińskiej łączności wojskowej”
- napisał.
This drooling imbecile doesn’t even realize that Starlink is the backbone of Ukraine military communications
— Elon Musk (@elonmusk) January 27, 2026
Szef polskiego MSZ doskonale jednak zdaje sobie z tego sprawę, bo to właśnie Polska częściowo opłaca system Starlink dla Ukrainy.
