Prezydent gościł dziś w „Śniadaniu Rymanowskiego w Polsat News i Interii”, gdzie komentował m.in. dramatyczną sytuację w Izraelu. Przekazał, że dotychczas nie ma informacji, wedle których w atakach Hamasu ucierpiał jakiś Polak.
- „Niestety są grupy Polaków i to niemałe w Izraelu. Także na Zachodnim Brzegu Jordanu. To są liczby idące w setki”
- podkreślił.
Przypomniał apel władz, aby zrezygnować z wyjazdów do Izraela. Zapewnił też, że polskie służby konsularne dokładają wszelkich starań, aby zapewnić przebywającym w Izraelu Polakom bezpieczeństwo.
Andrzej Duda ocenił, że obecna sytuacja może nasilić presję migracyjną na Europę.
- „Będziemy pewnie znowu mieli falę migrantów z Bliskiego Wschodu, która uderzy w Europie”
- stwierdził.
Pytany o zbliżające się wybory parlamentarne prezydent wyraził nadzieję, że Polacy wybiorą rząd, który „będzie respektował w pierwszej kolejności interesy Polski i Polaków”. Odniósł się też do problemu nielegalnej imigracji oczekując, że sytuacja na Bliskim Wschodzie „będzie istotnym, otrzeźwiającym elementem” dla sił w Europie, które opowiadają się za rozwiązywaniem skutków problemu zamiast zapobieganiem problemowi. Zaznaczył, że polskie władze postulują obronę granic UE i strefy Schengen oraz wspieranie dotkniętej konfliktami ludności na miejscu.
- „Nie zgadzamy się na przymusową relokację migrantów, na żadne systemy kwotowe, na żadne sankcje związane z rozlokowywanie migrantów po Europie”
- przypomniał.
