W ubiegłym tygodniu portal Onet donosił o tajnym spotkaniu polityków Prawa i Sprawiedliwości, którzy mieli dyskutować o możliwości odwołania premiera Mateusza Morawieckiego. Wśród „spiskowców” portal wymienił m.in. prof. Ryszarda Terleckiego, ministra Zbigniewa Raua czy wicepremiera Mariusza Błaszczaka.

Do sprawy w rozmowie z polskatimes.pl odniósł się prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, który bardzo jasno dał do zrozumienia, że Mateusz Morawiecki pozostanie na swoim stanowisku.

- „Sytuacja wygląda tak, że gdyby taka grupa miała takie cele, to musiałaby mieć na celu jeszcze jedno odwołanie”

- stwierdził lider Zjednoczonej Prawicy.

Dopytywany kogo ma na myśli, Jarosław Kaczyński wskazał na siebie.

- „Z tego względu, że do tej pory było tak, że jednak bez mojej zgody premiera by się nie dało odwołać. Krótko mówiąc – takiej zgody nie ma. To są wymysły”

- podkreślił.

Prezes PiS zapewnił również, że w przypadku kolejnego zwycięstwa, Mateusz Morawiecki pozostanie szefem rządu.