Niemiecka policja średnio już codziennie otrzymuje wezwania do kolejnych napadów na bankomaty.

A sprawcy - jak alarmują media naszych zachodnich sąsiadów - działają coraz bardziej brutalnie, nie tylko niszcząc mienie, ale i zagrażając bezpieczeństwu oraz życiu ludzi.

Według informacji przekazanych przez Federalny Urząd Policji Kryminalnej (BKA), przestępcy do wysadzania bankomatów używają teraz już nie mieszanek gazowych, ale głównie materiałów wybuchowych.

Ta zmiana strategii powoduje większą skuteczność osiąganą przez przestępców, ale zarazem wywołuje jeszcze większe straty materialne oraz zagraża bezpieczeństwu ludzi, bo w Niemczech bardzo wiele bankomatów usytuowanych jest w budynkach mieszkalnych.

Według danych BKA w ubiegłym roku w Niemczech wysadzono rekordową liczbę bankomatów i doszło łącznie do ponad pół tysiąca włamań do nich. De facto więc średnio nie ma dnia bez napadu na bankomat za naszą zachodnią granicą.

Okazuje się, że to w na wskroś multikulturowej Holandii przygotowywana jest większość włamań do bankomatów w Niemczech.

Co ciekawe, podczas gdy niemal połowa niemieckich napadów na bankomaty ma miejsce w landach graniczących z Holandią, w samej Holandii liczba włamań do tychże bankomatów bardzo wyraźnie spadła, a władze tamtejsze mocno ograniczyły w tym kraju ilość bankomatów.