"Przeszedł do historii jako bunt sumienia: zamach na Hitlera dokonany przez Stauffenberga i jego zwolenników 20 lipca 1944 r. Rocznica przypomina nam, że obrona naszej wolności i demokracji jest i pozostanie ważnym zadaniem" - napisał na Twitterze kanclerz RFN Olaf Scholz.

Wybielaniu jego postaci sprzeciwił się Arkadiusz Mularczyk - przewodniczący Rady Instytutu Strat Wojennych im. Jana Karskiego.

"Stauffenberg był nazistowskim Niemcem, który popierał zabijanie Żydów, niemiecką inwazję na Polskę i zabijanie Polaków. Stauffenberg nie walczył o demokrację ani o wolność, zwłaszcza o Polaków czy Żydów. Próby pokazania go jako walczącego o demokrację czy wolność to czysty rewizjonizm" - napisał na Twitterze.