Niemiecka gazeta przywołuje ocenę europosła FDP Moritza Körnera, wedle którego część państw przeznacza środki z Funduszu Odbudowy na „wątpliwe” projekty, a część wgl. ich nie uruchamia. Do tej pory unijne państwa wykorzystały średnio 23 proc. dotacji.
- „Jeden z najbardziej olśniewających projektów europejskich utknął w martwym punkcie”
- ocenia dziennik.
Dlaczego tak się stało? Autor zwraca uwagę, iż wykorzystanie funduszy zostało uzależnione od spełniania żądanych przez brukselskich urzędników reform.
- „Ten przymus reform wywołuje kontrowersje. Na przykład w Belgii Komisja zażądała modernizacji systemu emerytalnego. Politycy w tym kraju mówili o szantażu. U podstaw tego wszystkiego leży stare pytanie, jak daleko powinna sięgać władza Brukseli, czy UE nie wywiera zbyt dużego wpływu na swoich 27 członków”
- czytamy.
Tym czasem, poza Polską, wciąż należnych środków nie otrzymały Węgry, Holandia, Szwecja i Irlandia.
