1 września 2020 roku opublikowano Raport o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej, który na nowo rozpoczął dyskusję na temat należnych Polsce odszkodowań od Niemiec. Działania zmierzające do uzyskania tych odszkodowań po publikacji raportu rozpoczął polski rząd. Dziś pełnomocnik rządu do spraw odszkodowań za szkody wyrządzone niemiecką agresją, wiceminister Arkadiusz Mularczyk odbędzie w Berlinie szereg spotkań z niemieckimi parlamentarzystami w tej sprawie.

- „Część elit niemieckich buduje pewną alternatywną rzeczywistość, jeśli chodzi o kwestie II wojny światowej, odwracając rolę sprawców o ofiar. Z Niemców robi się ofiary nazistów, a z Polaków robi się współpracowników nazistów przy Holocauście Żydów”

- zauważył polityk, goszcząc rano w programie „#Jedziemy” na antenie TVP Info.

Wskazał, że celem tej propagandy jest „zmycie odpowiedzialności z Niemiec za II wojną światową, by świat zapomniał, że to Niemcy wywołali wojnę i tę narrację przerzucić także na Polskę”.

W opozycji do tej propagandy, dziś w Berlinie wiceminister Mularczyk zaprezentuje raport na temat polskich strat przetłumaczony na język niemiecki.

- „Rozpoczynamy dużą dystrybucję tego raportu wśród niemieckich elit i mediów. Każdy niemiecki poseł dostanie ten raport. To konieczne, żeby zatrzymać tą fałszywą narrację dotyczącą II wojny światowej”

- ogłosił.

Michał Rachoń pytał swojego gościa również o wypowiedź przewodniczącego rosyjskiej Dumy Państwowej Wiaczesława Wołodina, który żąda od Polski 750 mld dolarów odszkodowania za „wyzwolenie spod faszystowskiej okupacji”.

- „Musimy nie tylko mówić, ale również przygotowywać raport o odszkodowaniach od Rosji za kilkudziesięcioletnią okupację. Instytut Strat Wojennych pracuje nad takim raportem. To musi być solidne opracowanie, pokazujące zarówno cały aspekt okupacji, ale i eksploatacji państwa polskiego”

- wskazał wiceminister Mularczyk.