Nowy raport przedstawiony przez ukraińskie służby wprost przeraża, a do zbrodni doszło w okupowanym przez wojska rosyjskie Kupiańsku na na północnym wschodzie Ukrainy.
Z przedstawionych materiałów dowiadujemy się, że rosyjskie FSB torturowano każdego, kto trafił na przesłuchania do jej pracowników.
- Z tego pokoju zawsze było wiele krzyków – zeznał mieszkaniec Kupiańska, który przez rosyjskich żołnierzy był więziony nielegalnie.
"Rosjanie torturami chcieli wydobyć od mieszkańców informacje na temat osób, które walczyły w Donbasie, członków obrony terytorialnej, ludzi o proukraińskim nastawieniu. Grożono im egzekucją na polu minowym i rozprawieniem się z bliskimi" - czytamy w komunikacie SBU.
- Na pierwszym przesłuchaniu 40 minut razili mnie prądem, strzelali we mnie albo z broni pneumatycznej albo gazowej - nie wiem, bo byłem w worku... Bili kijami albo rurami – powiedział mieszkaniec wyzwolonego w ubiegłym tygodniu miasta.
Jak wynika z zeznań osób, które przeżyły rosyjskie tortury, żołdacy Putina niektórym osobom wypalali swastyki na ich ciałach.
