Morawiecki poinformował na transmisji live na Facebooku, że dzisiejszy szczyt poświęcony będzie "wielu tematom związanym z napięciami geopolitycznymi".

"Muszę powiedzieć, że jutro będzie na pewno gorąca debata, bo już dzisiejszy wieczór to pokazał" - stwierdził premier.

Morawiecki poinformował, że odbył już szereg spotkań, w tym także spotkanie z włoską premier Giorgią Meloni.

"Oboje zgodziliśmy się, że przede wszystkim ważna jest obrona granic zewnętrznych, zapobieganie migracjom do Europy, bo inaczej będzie zawsze tutaj taka sytuacja, że dziesiątki milionów osób, jeśli nie setki milionów osób, będzie chciało tu przybyć z wielu stron świata i Europa tego nie wytrzyma, Europa pęknie i dlatego przestrzegamy przed tym" - stwierdził.

"Przestrzegaliśmy też przed tym również podczas naszych wystąpień i dzisiejszego spotkania z panem prezydentem Andrzejem Dudą" - dodał.

Premier podkreślił także, że Polska nie chce "dyktatu Niemiec". "Niemcy myliły się we wszystkich zasadniczych sprawach, ważnych sprawach dla Europy w ostatnich 10 latach" - podkreślił Morawiecki.

Zdaniem premiera, Niemcy myli się m.in. w odniesieniu do Rosji oraz w odniesieniu do problemu nielegalnej migracji.

"My na pewno jutro przeciwstawimy się wpisaniu do konkluzji paktu migracyjnego, a w szczególności przyznania, że wszystkie dotychczasowe decyzje muszą być wykonywane. Bo poprzez wszystkie dotychczasowe decyzje ja rozumiem to ich prawo kaduka i wymuszanie na państwach przyjmowanie nielegalnych migrantów" - zapowiedział premier w odniesieniu do dzisiejszego nieformalnego szczytu.