Były premier przypomniał, że „osoby odpowiedzialne za aferę Getback wyrządziły tysiącom osób szkodę w wysokości ponad 2 mld zł”.

Według byłego premiera, celu zamaskowania takich działań, osoby te na miesiąc przed ogłoszeniem upadłości Getbacku przeprowadziły prowokację, której celem był m.in. Kornel Morawiecki.

„Poprzez niego (Kornela Morawieckiego – red.) próbowano uwikłać także mnie, a szerzej – instytucje państwa. W ramach tych działań podjęto również próby wyłudzenia wsparcia finansowego od instytucji kontrolowanych przez Skarb Państwa” – pisze na X Mateusz Morawiecki.

„Prowokacja się nie powiodła, a organy państwa podjęły stosowne działania wobec osób odpowiedzialnych za nieprawidłowości. Dzisiaj te same osoby powołując się wyłącznie na anonimowe źródła rzekomo związane z prokuraturą i KNF atakują mnie i instytucje państwa za to, że ścigano przestępstwa. Dodatkowo insynuują, że miałem rzekomo wywierać presję, by prokuratura zatrzymywała konkretne osoby, a KNF, żeby odbierał licencje konkretnym firmom” – czytamy dalej we wpisie Mateusza Morawieckiego.

W ocenie byłego premiera tego rodzaju zarzuty to „absurd”.

„Absurd! Szkoda, że autorzy reportażu nie zapytali przedstawicieli sektora finansowego, w tym sprzedawców funduszy, zarządzających funduszami, prezesów banków działających w Polsce o opinię na temat praktyk i „standardów” stosowanych wówczas przez Getback i grupę firm z nim kooperujących. Ta ocena byłaby porażająca. Ale przecież celem reportażu nie było wyjaśnienie tej afery. Cel ludzi inspirujących powstanie tego materiału jest jasny - ukręcenie afery Getback. Nie ma zgody na takie działania” – skonkludował Mateusz Morawiecki.